Witajcie!
Po raz kolejny (nie wiem, który to już -.- ) staję do walki o upragnioną sylwetkę. Tym razem moim orężem nie będą bezsensowne diety - chciałabym zmienić na zawsze swoje nawyki żywieniowe. Całkiem niedawno myślałam, że mi się to udało i wtedy wpadł mi do głowy głupi pomysł, mianowicie zdecydowałam się obciąć kalorie w nadziei, że szybciej zrzucę swój nadbagaż. Efekt? Przestałam ćwiczyć, bo nie miałam siły i ochoty, a po pewnym czasie rzucałam się na wszystko co tylko da się zjeść. Znowu jestem więc w punkcie wyjścia.
No ale! Koniec biadolenia, czas wziąć się do pracy :)
Wish me luck!
Kilka inspiracji na dobry początek :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz